Moda na coacha
 Oceń wpis
   

Otrzymałem zaproszenie do redakcji obszernego czasopisma o zarządzaniu zespołem, o coachingu, czyli o tym co przyświecało mi przy zakładaniu Mentorów. Zapotrzebowanie jest spore, moda na coacha jest ogromna. Świadczy o tym choćby pojawienie się takich osób wśród usługodawców. Do toruńskiego BNI równieź przyłączył się Coach.

Oto co piszą o tym czasopiśmie jego twórcy: 
Pismo powstaje w odpowiedzi na zgłoszone zapotrzebowanie przez naszą grupę 200tys. czytelników i uczestników szkoleń firmy Software i Software Konferencje. Będzie miał 212 stron, jest to kwartalnik, pierwszy numer ukaże się we wrześniu. Temat przewodni to Zostań skutecznym menedżerem( w załączniku "założenia czasopisma "jest stara wersja "kompetencje menedżerskie"- obowiązuje nowy temat przewodni). Do pisma dołączona będzie także płyta DVD, która uzbrojona będzie w 5-6 scenek case study, które w praktyczny sposób ukazują problemy i rozwiązania w firmach, są swoistym żywym instruktażem dla przedsiębiorcy/menedżera. 

Zobaczymy, sądzę że będzie to nowa pozycja Business Coaching na półce w Empiku obok Forbsa.



 

Komentarze (1)
Nie mówi TAK gdy chcesz powiedzieć NIE
 Oceń wpis
   

Jeżeli człowiek kontaktując się z innymi osobami nie zdecyduje się na samodzielne określenie swoich praw, inni z konieczności określą za niego jego rolę. A wówczas przestanie on być sobą.

Jak pozostać sobą? Pisałem we wcześniejszych wpisach, że spojrzenie w głąb siebie pomaga w działaniu zespołowym. Dzięki świadomości siebie możesz zmieniać swoje zachowanie i rozwijać się. Nauczyć się w różnych sytuacjach określonego sposobu przeżywanie i reagowania, by z wielką łatwością wyrażać swoje uczucia i prawa w pewnych sytuacjach.

Jeśli pragniesz poznać siebie i swoje możliwości, zrozumieć swoje ograniczenia, wytyczać sobie realne cele do osiągnięcia i nie mówić TAK gdy chcesz powiedzieć NIE - polecam książki Herberta Fensterheima. Sformułował on pięć praw każdego człowieka :

1. Masz prawo do robienia tego, co chcesz - dopóty, dopóki nie rani to kogoś innego.

2. Masz prawo do zachowania swojej godności poprzez asertywne zachowanie - nawet jeśli rani to kogoś innego - dopóty, dopóki Twoje intencje nie są agresywne, lecz asertywne.

3. Masz prawo do przedstawiania innym swoich próśb - dopóty, dopóki uznajesz, że druga osoba ma prawo odmówić.

4. Istnieją takie sytuacje między ludźmi, w których prawa nie są oczywiste. Zawsze jednak masz prawo do przedyskutowania tej sprawy z druga osobą i wyjaśnienie jej

5. Masz prawo do korzystania ze swych praw.

Pomiędzy kartkami odnalazłem dziś listę zdań pro-asertywnych. Ich powtarzanie pomaga wspierać asertywne zachowania w sytuacjach, w których czujemy się bezradni. Oto one:

Mam prawo być sobą

Mam prawo dbać o swoje interesy

Chcę dawać wyraz swoim uczuciom

Chcę się sobą opiekować

Chcę dbać o siebie

Jestem silna/y

Jestem w porządku

Jestem w porządku, nawet wówczas, gdy niektórym osobom się nie podobam

Jestem w porządku, nawet wówczas, gdy nie udaje mi się odnieść sukces w moich zamierzeniach

Jestem ważna/y

Jestem dokładnie tak samo ważna/y jak inni ludzie

Jestem niepowtarzalna/y i bezcenna/y

Jestem wartościowym człowiekiem

Wierzę w siebie

Mam prawo czegoś nie widzieć

To, że czegoś nie wiem (nie potrafię) nie umniejsza mojej wartości jako człowieka

Mam wiele mocnych stron

Mam prawo do popełnienia błędów

Nie muszę być doskonały

Jestem w stanie osiągnąć to, czego pragnę

Mam prawo do radości i przyjemności

Mam prawo przypisywać sobie zasługi za to co zrobiłam/em

Jestem wart/a miłości innych ludzi

Są dziedziny, w których jestem kompetentna/y

Moja praca jest wartościowa

Potrafię się obronić

Potrafię zachować się stanowczo, jeśli sytuacja tego wymaga

Potrafię powiedzieć to, co chcę

Szereg spraw w moim dotychczasowym życiu doprowadziłam/em do końca

Są osoby, które uważają moje opinie za interesujące

Są osoby, które chętnie przebywają w moim towarzystwie

Mam prawo robić to, na co mam ochotę, jeśli nie robi to krzywdy innym

Mam prawo do istnienia, dokładnie tak samo, jak inni ludzie

Jest dla mnie ważne, aby inni wiedzieli o mnie prawdę

Nie muszę się ukrywać - jeśli inni poznają moje prawdziwe oblicze, nasze stosunki będą oparte na mocnej podstawie

Jestem za czystymi, opartymi na prawdzie sytuacjami między ludźmi

Mam prawo być zakłopotana/y. to naturalna reakcja człowieka w sytuacji, gdy nie wie jak postąpić

Moja spontaniczność jest dla mnie wartością

 

I co myślisz teraz? Jakie miałaś/eś odczucia czytając te zdania? Mnie to wzmocniło :)

 

 

 

Komentarze (0)
4 klucze
 Oceń wpis
   

Kluczem do rozwoju osobistego jest świadomość. Poznanie prawdy o tym kim jesteś, swoich słabych i mocnych stron. Przede wszystkim tych drugich :). Następnie obserwacja Twojego najbliższego otoczenia i odpowiedź na pytanie jak Ciebie odbierają? Czy Twój wizerunek pokrywa się z obrazem Twojej osoby przez małżonka, dziecka, współpracownika czy przyjaciela? Trzecim krokiem to chęć zmiany siebie. Przejścia z pewnego stanu komfortu do dyskomfortu. Wystawienie siebie na próbę. Podjęcie się nowych wyzwań, zadań do zrealizowania. Czwartym, ostatnim, choć można z pewnością ich wymieniać bardzo wiele, jest pełna determinacja. Jak rozwiązać te cztery aspekty?

Wyobraź sobie, że masz przyjaciela, z którym dzielisz się wszystkim. Tak jak twierdzi Ch. Kinsley wie

"Błogosławieństwem dla każdego człowieka jest mieć przyjaciela - jednej choćby ludzkiej duszy, której można w zupełności zaufać. Która wie o nas to, co najlepsze i najgorsze - i która kocha nas mimo wszystkich naszych wad. Która zawsze przekazuje nam uczciwie prawdę, gdy reszta świata schlebia nam i śmieje się z nas za naszymi plecami. Która służy nam dobrą radą i przywołuje nas do porządku w dniach sukcesów i zadufania, a podnosi na duchu w chwilach trudności i smutku, gdy świat odwraca się od nas, skazując na walkę z przeciwnościami" - Ch. Kingsleyo Tobie to co najgorsze i to co najlepsze. Jest Twoimi prawdziwymi oczyma i uszami. Powie Ci prawdę o Tobie "poprzez sposób , w jaki mówisz; poprzez to, czym wypełniasz wolny czas; poprzez użytek, jaki robisz z czasu i pieniędzy; poprzez to, jak się ubierasz; poprzez stan ducha, w jakim znosisz przeciwności; poprzez rodzaj rzeczy, z których się śmiejesz; poprzez nagrania, których słuchasz; poprzez sposób, w jaki chodzisz; poprzez sprawy, o których lubisz mówić; poprzez styl, w jaki znosisz klęski; poprzez książki, które wybierasz z półki; a nawet poprzez to, jak jesz" - słowa nieznanego autora. Sam mówisz o sobie poprzez swoje zachowanie, a osoba, której ufasz, która Ciebie obserwuje i może Ci pomóc dotrzeć do prawdy jest drogą do pierwszego klucza rozwoju osobistego.

Analiza otoczenia jest bardzo powiązania ze świadomością siebie. Tego co w nas dobre i tego co trochę gorsze. Tutaj szalenie ważna jest obserwacja, umiejętność słuchania, stawianie trafnych pytań no i...przyjaciel. Wiesz przecież jak to jest ważne. To on stworzy Ci drugi obraz siebie. Pierwszy już masz - swój własny - subiektywny. Następnie mając takie dwie postacie, postaw je naprzeciw siebie. Popatrz i porównaj w czym są podobne, a w czym się różnią. Jeśli ustalisz cechy wspólne szukaj ich potwierdzenia przez inne osoby. Jak? Tutaj pomocne okażą się trafne pytania. Prowadzenie tak rozmowy, by przejść na temat Ciebie, skłonić rozmówcę do zwierzenia i przekazania tego co o Tobie faktycznie myśli. Ten klucz wymaga dużo cierpliwości i pomysłowości z Twojej strony, ale warto drążyć temat.

Kiedy już uzyskasz obraz siebie i uznasz, że jest bliski prawdziwego ja, jest czas na deklaracje. Oświadczenie, że chce się zmienić, poprawić to co Ciebie nurtuje w sobie i udoskonalać to co jest dobre. W tym etapie musisz wydobyć z siebie tylko to co jest w Tobie. Wewnętrzną energię, która tylko czeka na to, aż się zdecydujesz z niej skorzystać. Motywację pomoże Ci wyzwolić osoba , którą szanujesz - mentor. Poznając życie i dokonania takiej osoby, możesz poznać prostą drogę do celu. Jako doświadczony człowiek często zmagał się w przeszłości z różnymi przeciwnościami, więc może Ci uniknąć życiowych pułapek i dodać skrzydeł. Deklaracje to pierwsza część. Druga to konkretne działanie. Wystawienie siebie na próbę. Z tym co potrafisz, co do tej pory osiągnąłeś, idziesz po więcej. "Czas zmiany to czas lęku lub nowych możliwości. Twoja postawa zdecyduje, która z tych rzeczy będzie Twoim udziałem" - C. Wilson

Ostatnim z wymienionych kluczy to pełna determinacja. To właśnie ta właściwa postawa. Pełna wiary i entuzjazmu. Wyobraź sobie młodą osobę, która przez prawie cały czas stawia przed sobą nowe przeszkody. W pracy, w rodzinie, wśród przyjaciół, dosłownie wszędzie znajdzie powód do narzekań i skupiania swojej uwagi na tym, czego zmienić nie może. Jak ona się męczy? Po co? A ile na tym traci energii? Rozwiązaniem tego jest akceptacja zdarzeń, osób, których nie możesz zmienić i jednocześnie skoncentrowanie się na rzeczach, które są w zasięgu Twojej ręki.

Te cztery klucze, które wypisałem, są moim kwartetem do osiągnięcia celu. Twoje doświadczenia mogą być zupełnie inne. To co mi pomogło, Tobie może szkodzić i odwrotnie. Jeśli jednak przeczytałeś i jeśli coś Ciebie zainteresowało spróbuj i wykorzystaj to! :)

Chce się z Tobą podzielić słowami G. Junga. Godne przemyślenia.

"Jest w roku wiele nocy i dni - wszystkie są tak samo długie. Nawet szczęśliwe życie nie może się obejść bez miary ciemności, a słowo szczęście straciłoby sens, gdyby nie było równoważone przez smutek. O wiele lepiej brać rzeczy takimi, jakimi są - z cierpliwością i spokojem umysłu."

Dziękuje Panu Dariuszowi Skraskowskiemu za jego dzieło pt. "Gra o życie". Była dla mnie inspiracją do napisania tego tekstu.

 

 

Komentarze (0)
Zespół w nowoczesnej firmie
 Oceń wpis
   

Zmieniające się otoczenie, kreuje nowe obrazy rzeczywistości zespołu ludzi, współpracujących ze sobą. Pewne wydarzenia tworzą nowe pomysły. Szanse dla jednych, przeszkody dla drugich. Jak stworzyć taki obraz, w którym każdy będzie czerpał dla siebie to co dla niego cennego, a zarazem przyczyniał się do realizacji celów wspólnych? Jakie powinni kształtować zachowania?

Dochodząc odpowiedzi na zadane pytania, wypunktowałem pięć cech:

  • wiara w siebie,
  • odwaga,
  • determinacja,
  • rywalizacja,
  • gotowość do poświecenia.

Zapewne do tych pięciu można dodać więcej, ale rozwijając te elementy, możliwe będzie względnie krótkie i proste rozwiązanie powyższego zagadnienia.

Dla wielu wiara we własne możliwości jest bardzo krucha. Wystarczy tylko drobna krytyka, w dodatku osoby mało kompetentnej w temacie i już po pewności siebie. Co możesz zrobić, aby osiągnąć taką ufność we swoje możliwości, by stres został praktycznie wyeliminowany? Odpowiedzi na to pytanie będzie towarzyszyć głęboka refleksja nad tym kimś jesteś. Patrzenie w głąb siebie i stawianie sobie trudnych pytań jest zadaniem osobistym, a cała zabawa polega na tym, by odkryć swoje silne strony i wykorzystywać je w działaniu. Tylko jak to zrobić? Gdyby to było takie proste to każdy wykorzystywałby swoją wiedzę i umiejętności najlepiej jak to możliwe, zarabiał duże pieniądze, rozwijał się i żył szczęśliwie. Przyznam, że nie znam skutecznej metody dla każdego. Mogę tylko pisać o swoich. Korzystając z modlitwy, medytacji czy długich spacerów na łonie natury stwarzam sobie warunki ułatwiające dotarcie do sedna problemu. To umożliwia mi świadome skupienie się na danej chwili, zanurzenie się "tu i teraz" bez dokonywania ocen. Inną metodą, którą kiedyś stosowałem było pisanie dziennika. Przelanie myśli na papier i możliwość późniejszego zajrzenia, przemyślenia naprawdę pomaga zrozumieć siebie i swoje mocne strony. I to co takie cenne dla mnie: wybór własnej drogi, odpowiedniej tylko dla mnie. To pozwala mi wyzwolić się od oceniania innych ludzi, choć często to bardzo trudne.

W odpowiedzi na pytanie co zrobić by poprawić swoje wyniki w pracy, mówię: "Zmień swój charakter. To proces długotrwały, ale skuteczny. Owszem możesz wykorzystać pewne techniki, które poprawią efekty szybciej, ale prowadzi to do Twojego wyczerpania." Każdy z nas ma pewne zasoby energii. Tyle i aż tyle i nie więcej, w danej chwili. Bywa tak i może uważasz, że są zbyt małe i brakuje Ci odwagi. Twoje niepewne podejście, czasem wręcz strachliwe prowadzi Cię wprost do porażki. Zastanawiasz się czemu? Czy robisz coś nieetycznego? Jeśli tak, przestań. Robisz coś wbrew swojej woli? Nie rób czegoś tylko po to, żeby czymś się zajmować. Upewnij się, że zmierzasz we właściwym kierunku. Jeżeli nie masz jasno wytyczonego celu, zwolnij i postaw sobie pytania. Więcej pytań. Jeśli nadal brak Ci odwagi? Spotkaj się z kimś komu ufasz. Powiedz co Cię gryzie. Poproś by ta osoba, pomogła Ci odnaleźć prawdziwy obraz siebie. Miej odwagę. Spróbuj i przekonaj się. Odpowiedzialność za Twój strach bierzesz Ty i tylko Ty możesz go pokonać.

Pełne zaangażowanie oznacza, że wszystkie podejmowane przez Ciebie działania wiążą się z realizacją Twojego celu. Warunkiem tej determinacji jest odcięcie się od innych możliwości. Pełne zaangażowanie i maksimum wysiłku - to coś co każdy może w sobie rozwijać. Zależy to w dużym stopniu od tego czy wierzysz w to co robisz. Jeśli tak, to Twoje działania elektryzują wszystkich i nakłaniają do naśladowania. I ponownie pojawia się myśl jak poprawić swoje zaangażowanie? Zdecydowanie musisz zacząć od siebie! Postępuj według zasad, które głosisz. Wówczas tylko można na Tobie polegać, gdy nie ma rozdźwięku między głoszonymi przezeń zasadami i jego czynami. Dzięki swojemu zaangażowaniu zyskujesz wiarygodność.

Zachęcanie do pracy zespołowej jest podstawowym elementem do sukcesu zespołu, więc dlaczego piszę o rywalizacji? Ten duch walki, potrzebny był człowiekowi przez wieki i jest skuteczną motywacją. Rywalizacja miedzy zespołami jest bardzo cenna, ale może się przenosić do wnętrza zespołu. Dlatego ważne jest właściwe zorganizowanie zadań dla pracowników. I to już działka lidera. To na nim spoczywa odpowiedzialność, by każdy z członków zespołu wykonywał czynności odpowiednio dla umiejętności. Poza tym budowanie w zespole poczucia jedności, wzajemnej odpowiedzialności i mocy, jaką daje współdziałanie, uwalniając siłę osobowości.

Ostatnim wymienionym elementem jest gotowość do poświeceń. Sukces tego właśnie wymaga. Bardzo często chronisz się lub innych przed bólem, frustracją, jaką może przynieść porażka. Możesz mówić: "Nie będę się przemęczał" lub też "Wystarczy mi to co mam". Znasz pewnie powiedzenie, by sięgać do gwiazd. Jeśli będziesz tak robić co najmniej sięgniesz księżyca. Podejmując próbę, możesz osiągnąć mniej niż pragniesz, ale więcej niż gdybyś w ogóle nie próbował. Porażka to również okazja do odbicia, wyciągnięcia wniosków na przyszłość.

Dobry zespół to skuteczny zespół. Liczy się tylko zwycięstwo. Może je osiągnąć, jeśli jest indywidualnie zaprojektowany. Ludzie uzupełniają się talentami, zarażają swoją energią przy wspólnej pracy, mając równocześnie tylko swoją "działkę". Każdy powinien twierdzącą odpowiedzieć sobie na pytania czy wierzy w siebie; czy jest odważny, zdeterminowany; oddany sprawie; czy lubi rywalizować; pełen gotowości do poświeceń; czy jest gotów zapłacić za to wszytko co wartościowe i prowadzi go do sukcesu?

 

 

Komentarze (1)
Warto mieć swojego mentora
 Oceń wpis
   

6:00 dzwoni budzik...trzeba wstać. Kolejny dzień do pracy i tak od poniedziałku do piątku. Pod prysznicem czasem myślę, że przecież nie jest tak źle. Mam pracę, auto i mieszkanie. Żyję jak chce. Niezależny finansowo. Zwykle w luźnych związkach z kobietami. Tak jest mi dobrze. Cenię niezależność. Wczoraj zapytałem siebie czy chciałem kiedyś tak żyć? Miałem przecież plany. Bardzo ambitne. Co z nich pozostało?

Skończyłem studia. To mi się udało. Czy na pewno? Przecież dostałem się na kierunek, który nie był zgodny z moimi zainteresowaniami. W czasie nauki dużo się imprezowało, jak przystało na dobrego studenta :) Po obronie magisterki moje życie właściwie mało się zmieniło.

Owszem rozpocząłem pracę. Pensja, na początku była niska, ale szybko pokazałem szefowi co potrafię. Dobry facet i mnie docenił. Zresztą zarabia dzięki mnie sporą kasę. Myślałem, żeby wyjechać za granicę, ale po dwutygodniowym pobycie u znajomych w Londynie, postanowiłem zostać w kraju. Czasami ich odwiedzam.

Studia, to był też czas świetnych pomysłów. Miał być biznes z przyjaciółmi, ale każdy z nas miał zbyt małe doświadczenie. Poza tym chcieliśmy jeszcze pozostać luźnymi studentami, zamiast narzucać na siebie nawał obowiązków.

W życiu osobistym kierowałem się zasadą: maksimum przyjemności, minimum obowiązków. Potem trochę to zmieniłem, ale tylko trochę. Wielu kumpli się ustatkowało, założyli rodziny, budują swoje cztery kąty. Czy myślałem żeby tak tradycyjnie żyć? Myślałem, ale jak patrzę na swoich rodziców, to ostatnią rzeczą jakiej pragnę to małżeństwo. Wolę być singlem.

Jak się spotykam z rodziną, często słyszę: kiedy Marku Ty się w końcu ożenisz? Sprawiłbyś przyjemność rodzicom i zafundowałbyś wnusia - mówi tata. Siostra już dawno wyszła za mąż. Czy jest szczęśliwa? Kiedyś zapytałem wprost. W odpowiedzi usłyszałem same wykręty. Jeśli nawet siostra tak mówi, to jak mam pozytywnie oceniać instytucję małżeństwa?

Zrealizowałem kilka marzeń, jeszcze tych licealnych. Był skok na bandżi, podróż na Hawaje, co zimę wyjeżdżam w Alpy. Uwielbiam narty :)

W tym moim życiu jednak czegoś mi brakuje. Takie mam poczucie. Dlaczego tak myślę? Spotkałem pewnego dnia człowieka. Młodego, który wypowiadał się bardzo poważnie jak na swój wiek. Zdumiały mnie jego poglądy. Po prostu żył z pasją, zazdrościłem mu tego. Zaprosił mnie kiedyś na spotkanie organizowane dla młodych ludzi. Totalnie zagubionych, bez celu. Takie było moje wrażenie po godzinie w ich towarzystwie. Wtedy dopiero pomyślałem, że jestem ogromnym szczęściarzem. Po tym spotkaniu zebrało się kilka osób i poszliśmy coś zjeść. Rozmawialiśmy dużo o życiu. O tym co nam się udało, a co chcieliśmy zmienić. Zrozumiałem wtedy, tak mi się wydaje, czego do tej pory mi brakowało, a właściwie kogo? Mentora, przynajmniej tak go określiliśmy. Człowieka, który wyznacza drogę, pomaga przejść trudne chwile.

W moim życiu takiego kogoś brakowało. Ojciec nie był dla mnie wzorem. Jak miałem kilkanaście lat to żyłem z trendem. Na studiach, nie szukałem przewodnika na życiowej drodze, później zresztą też. Dziś jednak myślę, że pomimo moich trzydziestu kilku lat warto mieć swojego mentora. Korzystać z jego doświadczenia, mądrości i szukam kogoś takiego, ale to wcale nie jest łatwe.

 

Dziękuje koledze Markowi, za przelanie swoich myśli na papier dzięki czemu możemy to zamieścić na blogu. Wielu ludzi podobnie jak Marek żyją z trendem. Idą w tłumie, czasem nawet o tym nie wiedząc. Teraz Marek szuka człowieka, który będzie dla niego prawdziwym autorytetem w życiu. Człowieka, który swoim życiem pokazał innym jak warto żyć. Życzymy powodzenia :)

Czy Ty również szukasz w swoim życiu takiego mentora? Może już znalazłeś lub nim jesteś dla kogoś. Podziel się swoim doświadczeniem. Dziękujemy :)

 

Serdecznie pozdrawiamy

Grupa Mentorzy

 

 

 

 

Komentarze (0)
1 | 2 |
Najnowsze wpisy
2009-07-25 11:38 Moda na coacha
2008-12-04 16:59 Nie mówi TAK gdy chcesz powiedzieć NIE
2008-11-26 23:48 4 klucze
2008-11-24 22:03 Zespół w nowoczesnej firmie
2008-11-15 16:05 Warto mieć swojego mentora
Najnowsze komentarze
2009-10-17 02:31
srebrnooka:
Moda na coacha
Wszyscy chcą być trenerami a robić komu nie ma
2008-11-27 00:29
poiesis:
Zespół w nowoczesnej firmie
Wiara w siebie - to prawda, że jest zasadniczym elementem w realizacji wyznaczonych i[...]
O mnie
Mentorzy
Archiwum
Rok 2009
Rok 2008